Tajlandia odnotowuje spadek liczby zagranicznych turystów – 7% mniej niż rok temu

Ministerstwo Turystyki Tajlandii poinformowało, że w okresie od 1 stycznia do 7 września 2025 roku kraj odwiedziło 22,39 miliona turystów zagranicznych, czyli o 7,11% mniej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku.
Chiny wciąż największym rynkiem
Najwięcej podróżnych przyjechało z Chin – aż 3,16 miliona osób. To potwierdza, że Chiny pozostają kluczowym źródłem turystyki przyjazdowej do Tajlandii, mimo pewnych wahań związanych z sytuacją gospodarczą i ograniczeniami w podróżach w ostatnich latach.
Nowe prognozy – mniej niż planowano
Jeszcze na początku roku zakładano, że liczba zagranicznych turystów przekroczy 37 milionów. Jednak w sierpniu państwowa agencja planowania gospodarki zrewidowała prognozę w dół – do 33 milionów odwiedzających w całym 2025 roku.
To mniej niż oczekiwano, ale nadal wyraźnie powyżej wyników z okresu pandemii. Dla porównania: w rekordowym 2019 roku Tajlandię odwiedziło niemal 40 milionów turystów.
Dlaczego mniej turystów?
Eksperci wskazują kilka przyczyn spadku:
- konkurencja innych destynacji – Wietnam, Malezja czy Indonezja intensywnie promują się na rynkach azjatyckich i europejskich, często oferując konkurencyjne ceny,
- sytuacja gospodarcza w Chinach – spowolnienie wzrostu i wahania juana ograniczają wyjazdy,
- warunki pogodowe i prognozy – część turystów rezygnuje z przyjazdu, obawiając się monsunowych deszczy, które w rzeczywistości często mają krótkotrwały charakter,
- niedobór połączeń lotniczych – mimo odbudowy rynku po pandemii, wciąż brakuje części bezpośrednich lotów, zwłaszcza z Europy.
Jak reaguje Tajlandia?
Rząd i Tourism Authority of Thailand (TAT) pracują nad kampaniami, które mają przyciągnąć turystów:
- promocja nowych kierunków – np. wschodnia Tajlandia, mniej znane prowincje, które oferują autentyczne doświadczenia,
- wspieranie turystyki zrównoważonej i ESG – coraz więcej projektów podkreśla odpowiedzialne podróżowanie, co ma przyciągać turystów z Europy i USA,
- ułatwienia wizowe – wydłużone zwolnienia wizowe (np. do 60 dni), specjalne programy typu Thailand Privilege Visa,
- rozwój infrastruktury – nowe linie kolejowe i projekty komunikacyjne (np. Phuket water taxi, kolej dużych prędkości w EEC).
Co to oznacza dla turystów?
Dla podróżnych oznacza to, że Tajlandia jest mniej zatłoczona niż w latach rekordowych, a wiele atrakcji można zobaczyć w bardziej komfortowych warunkach. Mniejszy tłok na plażach, łatwiejsze rezerwacje hoteli i często korzystniejsze ceny to niewątpliwe plusy obecnej sytuacji.
W praktyce turysta może dziś korzystać z bogatej oferty wycieczek, hoteli i atrakcji bez konieczności konkurowania o miejsca z milionami innych odwiedzających.
Perspektywy na kolejne miesiące
Tradycyjnie druga połowa roku, zwłaszcza okres listopad–marzec, to czas największego ruchu turystycznego z Europy, USA i Bliskiego Wschodu. To oznacza, że liczba odwiedzin powinna wzrosnąć, a ostateczne wyniki za rok 2025 będą zależały od tego, jak silny okaże się „sezon zimowy”.
Jeśli prognoza 33 milionów turystów się sprawdzi, Tajlandia osiągnie ok. 80–85% rekordowego poziomu sprzed pandemii. To dobry wynik, biorąc pod uwagę globalne wyzwania gospodarcze i geopolityczne.
Podsumowanie
Choć liczba turystów zagranicznych w Tajlandii spadła w tym roku o 7%, kraj wciąż pozostaje jednym z najpopularniejszych kierunków turystycznych na świecie. Władze skupiają się na jakości podróży i promocji mniej znanych regionów, aby przyciągnąć różnorodnych gości.
Dla turystów oznacza to jedno: teraz jest idealny moment, aby odwiedzić Tajlandię – mniej tłumów, lepsze ceny i wciąż ogrom atrakcji czekających na odkrycie.



