
Poseł z Phuket na celowniku DSI. Chodzi o ukrywanie zagranicznych firm
Tajlandzkie Departament Śledztw Specjalnych (DSI) wezwał lokalnego posła z Phuket na przesłuchanie. Sprawa dotyczy podejrzenia o ułatwianie rejestracji firm, które mogły ukrywać biznesy na słupa w Phuket.
⚖️ DSI bada powiązania znanego polityka
Departament Śledztw Specjalnych (DSI) wezwał Somcharta Techathavorncharoena, posła Partii Ludowej reprezentującego Phuket. Śledczy chcą, aby polityk wyjaśnił swoją rolę w spółkach podejrzewanych o nielegalne praktyki. Chodzi o tak zwane struktury nominee, czyli rejestrowanie firm na podstawione osoby.
Okazuje się, że to kolejna odsłona wielkiej walki z szarą strefą na południu kraju. Władze od miesięcy tropią podmioty, które pomagają obcokrajowcom omijać surowe prawo. W praktyce biznesy na słupa w Phuket pozwalają cudzoziemcom kontrolować hotele i restauracje.
🌴 Walka o biznesy na słupa w Phuket nabiera tempa
Sprawa wywołała ogromne poruszenie w lokalnej społeczności. Phuket od lat przyciąga ogromny kapitał zagraniczny, co rodzi pokusę omijania przepisów. Jednak zaangażowanie urzędnika państwowego w podobny proceder stawia sprawę w nowym świetle.
Warto wiedzieć, że tajskie prawo przewiduje surowe kary za udział w takich strukturach. Zarówno podstawionym właścicielom, jak i faktycznym inwestorom grożą wysokie grzywny. Dlatego właśnie DSI traktuje tę sprawę priorytetowo i zapowiada bezkompromisowe działania.
Co ciekawe, Partia Ludowa buduje swój wizerunek na walce z korupcją. W rezultacie to dochodzenie może mieć poważne konsekwencje polityczne. Śledczy badają obecnie dokumenty finansowe oraz powiązania kapitałowe podejrzanych spółek.



