Inflacja w Tajlandii spada szósty miesiąc z rzędu – blisko zera, ale bez obaw o deflację

We wrześniu 2025 roku inflacja w Tajlandii spadła o 0,72% rok do roku. To już szósty z rzędu miesiąc obniżek. Eksperci przewidują, że w ostatnim kwartale roku inflacja może utrzymać się blisko zera.
Dlaczego inflacja spada?
Spadek cen wynika głównie z rządowych działań osłonowych. Władze obniżyły ceny energii, zmniejszając koszty paliwa i taryfy na prąd. Co więcej, w ostatnich miesiącach tanieje także świeża żywność, w tym warzywa, owoce i jaja.
Gospodarstwa domowe płacą mniej za podstawowe produkty. Dzięki temu wskaźnik CPI systematycznie spada.
Core CPI nadal dodatnie
Mimo spadku CPI, ekonomiści podkreślają, że nie ma podstaw do obaw o deflację. Głównym argumentem jest Core CPI, które nie uwzględnia cen energii i żywności.
We wrześniu wskaźnik wyniósł +0,65%. To pokazuje, że popyt krajowy wciąż istnieje. Wynik jest niższy niż w sierpniu (+0,81%), lecz nadal wskazuje na aktywność konsumentów.
Argumenty władz
Nantapong Jiralertpong, szef Trade Policy and Strategy Office (TPSO), zaznaczył, że:
- gospodarka nie spełnia kryteriów deflacji,
- popyt wewnętrzny pozostaje stabilny,
- zatrudnienie utrzymuje się na normalnym poziomie.
Dlatego – mimo bardzo niskiej inflacji – Tajlandia nie wchodzi w fazę deflacyjną.
Prognozy na kolejne miesiące
Ministerstwo Handlu prognozuje, że w czwartym kwartale inflacja pozostanie blisko 0%. Szacuje się, że wynik roczny może wynieść około 0,0%.
Jeśli ceny energii utrzymają się na obecnym poziomie, koszty życia wciąż będą niższe. To powinno poprawić nastroje konsumenckie. Z drugiej strony, tak niski wskaźnik staje się wyzwaniem dla polityki fiskalnej i monetarnej.
✅ Podsumowując: Tajlandia notuje rekordowo niską inflację. Jednak dodatnie Core CPI, stabilne zatrudnienie i utrzymany popyt dowodzą, że deflacja nie zagraża gospodarce.



