Aktualności z TajlandiiWiadomości krajoweBiznes - Polityka - Ludzie

Humanoidalne roboty: Chiny nadają tempo, a Tajlandia produkuje części

Humanoidalne roboty szybko wychodzą z laboratoriów do fabryk. Chiny przejęły produkcyjne tempo, a Tajlandia próbuje wejść do ich łańcucha dostaw.

Humanoidalne roboty zmieniają układ sił

Chiny wyraźnie wysunęły się na prowadzenie w humanoidalnej robotyce. W kilku źródłach branżowych pojawia się ten sam obraz: chińscy producenci kontrolują około 97 procent globalnych dostaw, a ich przewaga nie wygląda na chwilową anomalię. W praktyce oznacza to, że rynek humanoidalnych robotów zaczyna się konsolidować wokół chińskich fabryk, dostawców części i integratorów systemów.

Skala przewagi ma znaczenie większe niż sam nagłówek. Jeśli jeden kraj buduje masową produkcję szybciej niż konkurenci, to przejmuje też kontrolę nad ceną, komponentami, standardami i tempem wdrożeń. To szczególnie ważne w segmencie humanoidów, bo ten rynek łączy elektronikę, precyzyjną mechanikę, oprogramowanie i logistykę przemysłową. Idzie więc nie tylko o prestiż, lecz także o przyszłe zyski z całego ekosystemu.

Tajlandia buduje zaplecze dla robotyki

Dla Tajlandii to wiadomość ważniejsza, niż może wyglądać na pierwszy rzut oka. Bangkok od lat promuje automatykę i robotykę jako jeden z kierunków rozwoju gospodarczego. Na oficjalnej stronie BOI wciąż widnieją zachęty inwestycyjne dla projektów z obszaru automatyzacji i robotyki. To pokazuje, że kraj chce przyciągać producentów sprzętu, a nie tylko kupować gotowe rozwiązania z zagranicy.

I to już zaczyna działać. BOI ogłosił wcześniej zatwierdzenie inwestycji pięciu chińskich firm, które budują w Tajlandii fabryki części do humanoidalnych robotów. W komunikacie wymieniono elementy szkieletu, przegubów, ramion i palców robota. To ważny sygnał. Tajlandia nie wchodzi jeszcze do ścisłej czołówki producentów końcowych, ale coraz wyraźniej celuje w rolę zaplecza produkcyjnego.

Szansa leży dziś w komponentach

W tym kontekście warto wrócić do debaty o regionie. Wpis Rywalizacja mocarstw a przyszłość regionu. Szef ASEAN apeluje do USA i Chin dobrze oddaje szersze tło tej historii. Humanoidalna robotyka nie rozwija się w próżni. Rozwija się tam, gdzie państwa wspierają inwestycje, a firmy szukają kosztowej przewagi i dostępu do nowych łańcuchów dostaw. Tajlandia chce być jednym z takich miejsc.

Na razie przewaga Chin ma przede wszystkim wymiar produkcyjny. Nie oznacza jeszcze pełnej dominacji w zastosowaniach komercyjnych na całym świecie. Oznacza jednak, że to właśnie chińskie firmy wyznaczają tempo i mogą szybciej schodzić z kosztów. Dla konkurentów z USA i innych krajów oznacza to trudniejszą grę. Dla Tajlandii może to być szansa na wejście do technologicznego zaplecza tej branży, jeśli kraj utrzyma zachęty i ściągnie kolejne projekty komponentowe.

W praktyce

  • Firmy działające w Tajlandii powinny sprawdzić, czy ich projekty kwalifikują się do zachęt BOI w obszarze automatyzacji i robotyki.
  • Inwestorzy komponentowi powinni obserwować, czy kolejne zakłady robotyczne tworzą w Tajlandii nowy klaster dostawców dla rynku ASEAN.

Powiązane artykuły

Przycisk powrotu do góry