Aktualności z TajlandiiWiadomości krajoweBiznes - Polityka - Ludzie

Grunty leśne w Tajlandii budzą nowe obawy

Tajlandia znów otwiera spór o grunty leśne. Rząd chce przyspieszyć decyzje, a krytycy ostrzegają, że łatwiejszy dostęp do terenów zdegradowanych może utrudnić ich odbudowę.

Rząd Tajlandii chce uprościć zasady korzystania z terenów leśnych. Spór wybuchł, bo skala wniosków jest duża, a stawka dotyczy nie tylko inwestycji publicznych, lecz także przyszłości zniszczonych ekosystemów.

W centrum debaty stoją grunty leśne, które państwo klasyfikuje jako zdegradowane lub przeznaczone do innych celów. Urzędnicy mówią o porządkowaniu przepisów. Ekologowie widzą ryzyko, że nowa definicja użyteczności osłabi odbudowę lasów.

Gabinet przyspiesza zmiany

Gabinet 1 września zasadniczo zatwierdził projekt rozporządzenia ministerialnego, który rozszerza listę dozwolonych zastosowań. Zmiana dodaje sześć kategorii i zwiększa łączną liczbę możliwych celów do 61. Wśród nowych pozycji są m.in. projekty związane z dobrostanem, gospodarką odpadami, infrastrukturą, telekomunikacją i energią odnawialną.

Royal Forest Department przekonuje, że obecne przepisy trzeba dostosować do realiów z 2015 roku. Urzędnicy chcą też rozładować wieloletni backlog. Według oficjalnych danych w systemie jest ponad 300 tys. wniosków, a większość złożyły agencje państwowe.

Eksperci ostrzegają przed skutkami

Krytycy nie kwestionują potrzeby porządkowania procedur, ale podkreślają inny problem. Gdy zdegradowane lasy zaczną być traktowane przede wszystkim jako grunty leśne dostępne pod rozwój, odbudowa będzie trudniejsza. Wskazują też na ryzyko zbyt szerokiej interpretacji ogólnej kategorii „inne”.

Eksperci zwracają uwagę, że rekultywacja lasu trwa długo i wymaga stałego nadzoru. Jeśli państwo będzie zbyt łatwo zatwierdzać nowe projekty, może wejść w konflikt z celami ochrony środowiska. To szczególnie ważne tam, gdzie działają lokalne społeczności i gdzie las pełni funkcję ochronną wobec powodzi oraz osuwisk.

Skala problemu jest większa niż jeden projekt

Debata nie dotyczy wyłącznie jednej regulacji. Dotyczy także tego, jak Tajlandia zarządza ograniczonym zasobem przy rosnącej presji rozwojowej. Według danych statystycznych kraj miał w 2023 roku około 101,8 mln rai lasów, czyli mniej więcej 31,5 proc. powierzchni państwa. To duży zasób, ale nie oznacza, że każda zdegradowana działka powinna od razu zmienić funkcję.

Właśnie tu ścierają się dwa podejścia. Jedno stawia na szybsze decyzje i odblokowanie administracji. Drugie podkreśla, że grunty leśne muszą najpierw dostać szansę na naturalną odbudowę. Od wyniku tego sporu zależy, czy Tajlandia potraktuje degradację jako okazję do rozwoju, czy jako sygnał do ochrony.

W praktyce

Dla mieszkańców i lokalnych społeczności najważniejsze będzie to, czy nowe zasady rzeczywiście skrócą procedury bez zwiększania presji na przyrodę. Jeśli rząd utrzyma ścisłą kontrolę nad projektami wrażliwymi, zmiana może ograniczyć biurokrację. Jeśli jednak granice będą zbyt szerokie, odbudowa lasów stanie się trudniejsza niż dziś.

W praktyce

  • Śledź oficjalne komunikaty Royal Forest Department i rządu, jeśli sprawa dotyczy terenów w twojej prowincji.
  • W przypadku projektów publicznych sprawdzaj, czy mają warunki rekultywacji i kompensacji leśnej.
  • Lokalne społeczności powinny pytać o ocenę środowiskową, zanim teren zmieni funkcję.

Powiązane artykuły

Przycisk powrotu do góry