Bangkok i jego „małe Godzille”: wysyp waranów w Lumpini Park

Bangkok ma nową atrakcję turystyczną, choć nie wszyscy mieszkańcy są z tego zadowoleni. W Lumpini Park, zielonych płucach stolicy, żyje dziś około 400 waranów wodnych. Te potężne gady, sięgające nawet dwóch metrów długości, stały się tak charakterystyczne, że wielu turystów przyjeżdża tu specjalnie po to, by je zobaczyć.
Spacer z jaszczurką zamiast joggingu
O świcie Lumpini Park wypełnia się biegaczami, seniorami ćwiczącymi tai-chi i osobami uprawiającymi jogę. Jednak obok nich po alejkach wędrują… ogromne warany. Niektóre powoli przechodzą przez ścieżkę, inne wspinają się na drzewa, a kolejne chłodzą się w kanałach parku. Niekiedy zdarza się, że biegacz potknie się o szybkiego młodego gada.
Od wroga do gwiazdy social mediów
W kulturze tajskiej waran wodny – „hia” – miał przez wieki złą reputację, a samo słowo uchodziło za jedno z najcięższych przekleństw. Sytuacja zmieniła się jednak w 2021 roku, kiedy nagranie sześciometrowego gada wspinającego się po półkach sklepu spożywczego obiegło TikToka i Instagram. Od tego czasu mieszkańcy i turyści zaczęli traktować warany z sympatią, a ich obecność uznano wręcz za atrakcję turystyczną.
Ekosystem Bangkoku zyskał nową ikonę
Waran wodny jest drugim co do wielkości gatunkiem jaszczurki na świecie, zaraz po smoku z Komodo. Choć wygląda groźnie, dla ludzi jest praktycznie nieszkodliwy. Żywi się głównie rybami, ptakami, kurczakami i padliną, co pomaga utrzymywać porządek w ekosystemie miejskich kanałów. Dzięki temu ich populacja w Bangkoku rośnie szybko – w mieście jest ponad 1600 kanałów, które tworzą idealne warunki do życia.
Władze metropolii monitorują liczebność gadów. Idealnie powinna wynosić mniej niż 400 sztuk w parku, ale przy tak dużej liczbie składanych jaj populacja stale się odbudowuje. Zdarzało się, że urzędnicy odławiali część zwierząt i przenosili je do specjalnych stacji hodowlanych w prowincji Ratchaburi.

Atrakcja i wyzwanie jednocześnie
Coraz więcej turystów przyjeżdża do Lumpini Park właśnie po to, aby zrobić zdjęcie „małego Godzilli”. W 2025 roku władze Bangkoku postawiły w parku pomnik warana, podkreślając jego znaczenie dla lokalnej przyrody. Jednocześnie pojawiły się obawy o bezpieczeństwo – jaszczurki mogą przestraszyć biegaczy albo spowodować wypadki na ścieżkach.
Rząd rozważa też komercyjną hodowlę waranów na potrzeby przemysłu skórzanego, aby zmniejszyć nielegalne odłowy z natury. Na razie wydano pozwolenia na ok. 200 osobników, wszystkie z oficjalnych stacji hodowlanych.
Turystyczna ciekawostka Bangkoku
Dla wielu mieszkańców i przyjezdnych spotkanie z tymi gadami to już codzienność. „To trochę tak, jakby spacerować po parku i nagle zobaczyć mini-Godzillę” – żartują użytkownicy Instagrama. Widok warana kąpiącego się w fontannie albo wygrzewającego się na słońcu stał się symbolem kontrastów stolicy: nowoczesnej metropolii, w której wciąż jest miejsce dla dzikiej natury.
Jeśli planujesz pobyt w Bangkoku, warto połączyć wizytę w Lumpini Park z odkrywaniem innych atrakcji miasta. Najlepszym rozwiązaniem jest jednodniowe zwiedzanie Bangkoku z polskojęzycznym przewodnikiem. Dzięki temu nie tylko zobaczysz warany w ich naturalnym środowisku, ale także odwiedzisz słynne świątynie, pałace i targi, poznając miasto od strony historii i lokalnej kultury.



